Przejdź do treści
Encyklopedia miasta

Młyny, mielenie

Poza nielicznymi wyjątkami, młyny w centrum miasta i na przedmieściach były młynami wodnymi. Energię do napędzania większości kół młyńskich dostarczały strumienie Taunus spływające do Renu i Men, zwłaszcza te, które łączyły się, tworząc strumienie Salzbach i Wickerbach. Grorother i Weilburger Bach (Mosbach) dołączyły do nich jako kolejne strumienie młyńskie. Jednak sam Salzbach zasługiwał na nazwę Mühlbach bez ograniczeń, ponieważ dostarczał wodę do ponad 25 kół młyńskich w zaledwie ośmiu młynach. Nawet ścieżka, która towarzyszyła strumieniowi od centrum miasta do Renu, była pierwotnie nazywana "Mühlweg", zanim nadano jej nazwę "Mainzer Straße". Wszystkie pięć strumieni skierowanych w stronę Renu wraz z Salzbach dostarczało około 40 silników wodnych, które wprawiały w ruch technologię młynarską. Było to prawie pięć ósmych całkowitej liczby młynów w dzisiejszym mieście.

Z ponad 60 działającymi młynami wodnymi, zwierzęcymi i parowymi, przemysł młynarski w mieście stanowił znaczący czynnik ekonomiczny. Jednak ani ilość zboża zbieranego na przedmieściach, ani liczba konsumentów nie oferowały wystarczającego potencjału zarobkowego dla tak wielu młynów, z których większość była młynami mielącymi. Wiele młynów w Wiesbaden korzystało zatem z faktu, że 14 młynów na Renie i 14 młynów strumieniowych w samej Moguncji nie było w stanie odpowiednio zaopatrzyć miejscowej ludności, garnizonu, kupców mąki i piekarzy. Ta luka w zaopatrzeniu została wykorzystana zarówno przez młyny bankowe w Wiesbaden, jak i młyny prywatne, co również przyczyniło się do wzrostu liczby młynów.

Najstarsze młyny były używane do mielenia zboża i należały do instytucji religijnych, takich jak Heilig-Geist-Mühle szpitala o tej samej nazwie (stąd nazwa "Spitalsmühle") w Moguncji, wspomniany w 1259 roku. Ten czwarty młyn na Salzbach jest znany jako "Spelzmühle" od końca XVI wieku. W przypadku dolnego młyna na Wickerbach, nazwa "Nonnenmühle" (młyn zakonnic), która była czasami używana, wyraźnie odnosi się do tego. Jego istnienie, które datuje się na 1272 rok, związane jest z klasztorem Altenmünster w Moguncji. Armenruhmühle należący do klasztoru Klarenthal i "Klarenthaler Klostermühle", również należący do klasztoru i znajdujący się w jego pobliżu, a także ten należący do klasztoru Eberbach w Dotzheim są również jednymi z najwcześniej założonych młynów. Wątpliwe jest, czy Armenruhmühle na Salzbach można utożsamiać z młynem w Biebrich wspomnianym w dokumencie już w 992 roku. Do 1350 r., oprócz czterech młynów wymienionych powyżej, istnieją dowody na istnienie kolejnych czterech młynów należących do władcy (Herrenmühle, Pletzmühle) i szlachty.

Przyznawaniu koncesji na budowę nowych młynów sprzyjała działalność budowlana, fundacyjna i handlowa promowana przez Georga Augusta Samuela, księcia Nassau-Idstein w latach 1680-1720. Tylko za jego panowania (1677-1721) zbudowano 19 nowych młynów, takich jak Hammermühle w 1690 r., Neumühle w 1696 r. i Steinmühle w 1704 r., wszystkie młyny solne.

Wiesbaden miało największe zagęszczenie młynów w latach 1850-60. W tym czasie niektóre młyny zostały już zamknięte (np. Firnselmühle w 1847 r.), a wiele zostało przekształconych w inne przedsiębiorstwa ( Walkmühle stał się browarem w 1862 r.). Do końca dekady powstały tylko cztery nowe młyny (młyn do cięcia tytoniu Söhnlein na Grorother Bach w 1856 r., młyn do cięcia drewna Dochnahl na Kesselbach w 1857 r., Rheinschiffmühle na Rettbergsaue w pobliżu Biebrich około 1860 r., młyn Urban na Kesselbach w 1860 r.). 32 z 53 młynów w 1860 r. służyło do mielenia zboża. Druga najważniejsza gałąź przemysłu młynarskiego, przetwórstwo owoców oleistych na olej spożywczy, smarowy i oświetleniowy, zaczynała już "zanikać", ponieważ w 1848 r. miasto zastąpiło olejowe oświetlenie uliczne gazowym. Ponadto pojawiające się zastosowanie ropy naftowej ograniczyło wykorzystanie oleju rzepakowego jako środka oświetleniowego w przedsiębiorstwach handlowych i gospodarstwach domowych. W 1855 r. tylko osiem olejarni nadal istniało jako aneks do młyna zbożowego (Armenruh-, Dieten-, Grorother-, Hammer-, Hockenberger-, Kimpel-, Kurfürsten- i Neu-Mühle). Inne młyny, takie jak młyny do garbowania i napełniania oraz młyny konopne, również padły ofiarą nowszych technik przetwarzania skóry i tekstyliów. Tylko w Junkermühle nadal istniał proces mielenia do produkcji ługu garbarskiego z kory dębu. W młynie Nerotal jedno koło napędzało zarówno młyn garbujący, jak i napełniający. Jedynie w dawnej garbarni, obecnie młynie, w Rambach nadal istniał młyn konopny.

W tym samym czasie pojawiły się inne rodzaje młynów. Należały do nich młyny do cięcia barwionego drewna (Michael Spangenberg w Rambach), forenier (Greuling & Weyghardt), drewna (stolarz Dochnahl na Schwalbacher Straße, pierwotnie młyn wodny, później młyn parowy) i tytoniu(Johann Jacob Söhnlein u ujścia Grorother Bach). Peter Heppenheimer prowadził szlifiernię gipsu w Kurfürstenmühle. W różnych młynach woda była wykorzystywana do przetwarzania wełny (w młynie Michaela Dieza do przędzenia wełny i w młynie klasztornym do produkcji sztucznej wełny), jako stacja pomp dla uzdrowisk (Nerotalmühle, Beau Site i w wytwórni zimnej wody Guckuck na Schwarzbach) oraz do uruchamiania młocarni. Technologia napędowa wszystkich tych silników składała się z kół wodnych, z których 60% składało się tylko z jednego koła. W zależności od pogody i przepływu wody w strumieniach, kilka młynów na Kesselbach, Rambach i Wickerbach mogło wykorzystywać dwa koła.

O znaczeniu młynów w Wiesbaden może również świadczyć fakt, że niektóre z nich posiadały więcej niż dwa koła. Młyn elektorski u ujścia potoku Salzbach do Renu był jedynym młynem w Księstwie Nassau, który posiadał pięć kół wodnych, a nawet trzy czterokołowe młyny Salzbach dominowały w porównaniu do tylko jednego tego typu poza Wiesbaden (Brückenmühle w Weilburgu). Wraz z trzema młynami trójkołowymi, te operacje na Salzbach cieszyły się bardzo dobrym wykorzystaniem mocy produkcyjnych ze względu na ich wyposażenie techniczne, ale także dlatego, że działały przez cały rok. Korzystały one z faktu, że Salzbach niosła bogatą w minerały i ciepłą wodę ze źródeł termalnych, co oznaczało, że strumień nie zamarzał w zimie.

Kilka młynów spełniało różne funkcje, na przykład jako młyny mielące i olejowe lub jako młyny opalające i napełniające. Dwa z tych wielofunkcyjnych przedsiębiorstw w Rambach wymagają wyjaśnienia. Michael Spangenberg prowadził tam młyn z przekładnią szlifierską i inną przekładnią do cięcia i szlifowania kolorowego drewna. Było to prawdopodobnie białe, żółte i czerwone drewno sandałowe importowane z Indii oraz niebieskie drewno barwione z Brazylii. Po dalszej obróbce kolorowy proszek uzyskany z tego drewna był używany jako barwnik do tkanin, jako bejca do drewna i jako materiał bazowy do mieszanek leczniczych przeciw stanom zapalnym, wzmacniających serce i żołądek, ale także do produkcji kosmetyków ze względu na przyjemny zapach. Czasami barwione drewno było również mielone w młynach Stickel i Klarenthal. W dawnym młynie iłowym w Rambach Jakob Zerbe II obsługiwał zarówno młyn zbożowy, jak i korytarz do "tarcia" konopi. Odbywało się to za pomocą kamienia szlifierskiego w kształcie ściętego stożka obracającego się na kamiennej podstawie, co sprawiało, że włókna konopi były miękkie i elastyczne. W latach 1824-46 w Reitzenmühle w Auringen istniał również młyn do przecierania lnu.

Młyn nad Renem w pobliżu Biebrich był rzadkim obiektem młyńskim w Wiesbaden. Ten młyn okrętowy zakotwiczony w Rettbergsaue funkcjonował jako młyn mielący. Takie młyny okrętowe na Renie znajdowały się głównie tam, gdzie młyny strumieniowe nie były szczególnie wydajne ze względu na płaski teren.

Właściciel młyna często był również jego operatorem, ale nie każdy, kto obsługiwał młyn, był również jego właścicielem. Na przykład w 1845 r. pułkownik Karl Friedrich Ebhardt nabył papiernię w klasztorze Klarenthal, która nie została ponownie uruchomiona po pożarze w 1840 r., i wydzierżawił ją młynarzowi, który założył tam młyn. Dobrze działające młyny i te, które zostały sprzedane na (przymusowej) aukcji, często okazywały się poszukiwanymi nieruchomościami inwestycyjnymi. Z drugiej strony, właściciele lub użytkownicy młynów mogli również osiągnąć znaczny zysk z ich sprzedaży. Udało się to na przykład młynarzowi młotowemu Bernhardowi Mayowi, który w 1830 r. nabył prawo do korzystania z młyna miedziowego na Salzbach dla swojego jedynego syna za 15 000 fl. Po śmierci syna w 1834 r. May sprzedał młyn młynarzowi Adamowi Wernerowi za 25 000 fl. Wiele młynów w Wiesbaden było własnością poszczególnych władców. Użyczali oni górną własność tych nieruchomości - znaną jako "dominium directum" - zainteresowanym młynarzom jako podwłasność do ich użytku ("dominium utile"). To prawo użytkowania, znane jako "Erbleihmühlen", istniało do czasu jego zniesienia w 1869 r. Niektórym młynarzom z Erbleihmühlen udało się już nabyć nieograniczone prawa własności, płacąc 20-krotność rocznego czynszu, jak Bernhard May z Hammermühle za cenę 5 562 fl., Christian Bertram z Dietenmühle za 6 635 fl. i Nikolaus Werner z Kupfermühle za 7 000 fl. Z różnych powodów miasto, stowarzyszenia i firmy wykazywały zainteresowanie nabyciem większych terenów młyńskich, takich jak Kurhausgesellschaft. Spółka ta nabyła Firnselmühle w 1845 r., aby wykorzystać wodę do budowy fontanny Kurhaus.

Niektóre młyny dziedziczne, zwłaszcza te należące do władcy, miały status młyna bankowego. Miały one prawo do mielenia zboża dla mieszkańców danego okręgu (wsi, gospodarstw) bez ingerencji konkurencji. To wielowiekowe faworyzowanie miało taki wpływ na miasto i dzisiejsze przedmieścia, że na przykład w 1750 r. centrum miasta zostało zakazane do Herrenmühle i Pletzmühle, Erbenheim do Spelzmühle, Biebrich i Mosbach do Armenruhmühle już w 1344 roku. Niektórzy młynarze zdobywali okręg banowy, kupując go od kolegi posiadającego przywilej banowy, tak jak zrobił to operator młyna drogowego w Dotzheim w 1735 roku. Kupił on banderolę nad Schierstein od młynarza z Salzbach za 300 fl. Prywatne młyny nie posiadające zakazu nie mogły dysponować stałą liczbą klientów mielących. Musiały starać się pozyskać klientów w miastach bez zakazu, handlować produktami przemiału, które produkowały na rynkach lub zwiększać swój potencjał zarobkowy poprzez dodatkową działalność, taką jak olejarnia.

Tam, gdzie żaden zbiornik wodny nie zapewniał energii do napędzania technologii młyna, zwierzęta - a po 1860 r. w niektórych przypadkach silniki parowe - zastępowały pracę wody. Browary sporadycznie wykorzystywały konie do rozdrabniania jęczmienia browarnego. W Biebrich w drugiej połowie XVIII wieku istniał młyn konny do cięcia i mielenia liści tytoniu oraz młyn tytoniowo-olejowy, w którym do napędu młyna używano wołów. Rozszerzenie terminu "młyny" na "młyny napędzane wodą" umożliwia uwzględnienie instalacji, które posiadały koła wodne, ale nie posiadały urządzeń do mielenia, tłoczenia, kruszenia, cięcia lub rozdrabniania. W Wiesbaden kategoria ta obejmuje dwie stacje pomp dla zakładów kąpielowych w dolinie Nero w latach 1851 i 1858. Jedna z nich powstała w młynie do opalania i przędzenia - późniejszym zajeździe Beau Site - druga w fabryce sukna z zakładami przędzalniczymi i przędzalniczymi - późniejszym "Sanatorium Nerotal". Istniały również dwa inne młyny napędzane wodą, które zostały stworzone do przędzenia wełny.

Zastosowanie silników parowych stanowiło realną alternatywę dla energii wodnej w obsłudze młynów. Młynarz Johann Heppenheimer w Kurfürstenmühle u ujścia rzeki Salzbach rozpoczął pracę w 1860 roku. W następnych dziesięcioleciach silniki parowe były również używane w Herrnmühle (Herrnmühlgasse), w Kupfermühle (na Salzbach), w Hockenberger Mühle (w Kloppenheim) i w młynie do cięcia drewna (między Biebrich i Schierstein). Niektórzy młynarze nadal korzystali z energii wodnej, podczas gdy inni całkowicie przestawili swoją działalność na energię parową. Znalazło to odzwierciedlenie w nazwie firmy "Dampfmühle" (młyn parowy). Jedną z takich firm był młyn parowy Wagemann (Kimpelmühle, przy Metzgergasse). Zmiany techniczne i strukturalne w młynach miały miejsce zazwyczaj dopiero po 1860 r. Ulepszenia pochodzące z Ameryki, Anglii i Francji (systemy przenośników, zastosowanie żeliwa, zastąpienie drewnianych kół wodnych turbinami) były początkowo wykorzystywane tylko przez większe firmy.

Ulepszenia w technologii młynów były zazwyczaj wprowadzane na przedmieściach dopiero w XX wieku. Dotyczyło to tylko około jednej czwartej wszystkich młynów, ponieważ większość z nich, zwłaszcza w centrum miasta, nie była w stanie przetrwać po przełomie wieków. Te, które nadal działały po 1900 r., obejmowały młyn drogowy na Mosbach, Armenruh, młyny miedziane i kamienne na Salzbach oraz Untermühle na Wickerbach. Istniały również dwa młyny, które pozostały ostatnimi czynnymi młynami w Wiesbaden do lat 50-tych XX wieku: Hockenberger Mühle między Kloppenheim i Medenbach oraz Obermühle w Igstadt.

Od pierwszej wzmianki o młynie do ostatniego zatwierdzonego młyna minęło 600 lat (do 1860 r.). Upadek nastąpił znacznie szybciej w ciągu zaledwie 120 lat (od 1840 do około 1960 roku). Istniały różne przyczyny zastoju, zmiany funkcji i wyburzania młynów. Liczne pożary młynów i zniszczenia spowodowane wojną motywowały raczej do odbudowy niż do rezygnacji. Jednym z przykładów jest Obergrundmühle. Ten młyn w pobliżu Dotzheim spłonął całkowicie w 1857 roku. Po odbudowie w następnym roku, kontynuował mielenie mąki, a także zyskał sławę jako miejsce wycieczek. Młyn miedziowy na rzece Salzbach ucierpiał jeszcze bardziej. Kilkakrotnie padał ofiarą pożarów (1644, 1845, 1878, 1896). Mimo to udało mu się przetrwać jako młyn z dołączoną fabryką chleba aż do XX wieku. Upadek licznych młynów strumieniowych w Wiesbaden w latach 1850-1900 był spowodowany wzrostem liczby dużych młynów w wilgotnych miejscach na wybrzeżu, ale także nad Renem. Rosnące ograniczenie gruntów ornych i związany z tym spadek produkcji zboża przyczyniły się do niekorzystnej sytuacji w mieście i na sąsiednich terenach wiejskich. Środki rozwoju miejskiego, takie jak postępujący rozwój budownictwa, rozbudowa sieci dróg, tworzenie obiektów i uzdrowisk, ale przede wszystkim kanalizacja i oczyszczalnie ścieków, kolidowały z populacją młyna.

Rekompensaty wypłacane przez miasto i Kurhausgesellschaft za tereny młyńskie prawdopodobnie miały znaczący wpływ na to, że właściciele młynów przyjmowali oferty gminy i przedsiębiorstw handlowych i opuszczali swoje tereny. Na przykład w 1857 r. firma Chemische Werke Albert nabyła Lohmühle na Mosbach w celu założenia fabryki chemicznej. W 1859 r. spółka Kurhausgesellschaft kupiła Pletzmühle na Kesselbach, zburzyła ją i stworzyła parkowy teren Warme Damm na Mühlenplatz. W 1860 r. Erkelsmühle, również znajdująca się na Kesselbach, została zakupiona przez miasto w celu przedłużenia drogi przy "Stumpfen Tor". W 1884 r. Spelzmühle na Salzbach musiała ustąpić miejsca budowie oczyszczalni ścieków. Wraz ze sprzedażą młyna solnego firmie Gademann w 1845 r., zachowano zaopatrzenie w wodę, ale młyn został utracony. Zrobił on miejsce dla przędzalni sztucznej wełny, która z kolei zrobiła miejsce dla fabryki obróbki drewna kilka dekad później. Dzięki takim rozbudowom i przebudowom kilka młynów stało się zalążkami (dużych) piekarni (Armenruh-, Hammer- i Kupfermühle am Salzbach, Kimpelmühle na Metzgergasse), przedsiębiorstw handlowych i przemysłowych (fabryka nawozów sztucznych i kleju Gebr. Albert w Lohmühle, fabryka tworzyw sztucznych Kalle w Kurfürstenmühle, drukarnia i wydawnictwo w Herrnmühle), a także zajazdów. Beau Site, dawniej Nerotalmühle, "Waldhorn" w dawnym Klarenthaler Mühle, kawiarnia-restauracja Dietenmühle z mlecznym spa i młyn Bacchus przy Aarstraße to tylko kilka przykładów z ponad dziesięciu dawnych i wciąż istniejących zajazdów młyńskich.

Wśród operatorów/właścicieli młynów, z których niektóre były wielofunkcyjne i obejmowały rolnictwo, wyróżniało się kilku, którzy charakteryzowali się osobistym prestiżem, sprytem i bogactwem. Można to wyrazić na przykład poprzez fakt, że udało im się posiadać / obsługiwać kilka młynów w tym samym czasie, takich jak Fritz Späth (młyn Armenruh, młyn młotkowy i młyn solny) lub Johann Kreckmann (młyn Erkels i młyn kamienny). Inni dodawali do swoich młynów kolejny biznes: Karl Wagemann dodał piekarnię do swojego młyna, Adam Volz dodał prasę olejową do swojego młyna. Jeszcze inni byli w stanie wykorzystać energię wodną do specjalnych zadań, dodając aneks do swojej głównej działalności: Johann Heppenheimer dodał młyn do gipsu i tartak do swojego młyna, Bernhard May wykorzystał moc wody ze swojego młyna do napędzania młocarni. Niektórzy z wymienionych zasłynęli również jako (lokalni) politycy: Johann Heppenheimer jako burmistrz Biebrich, Bernhard May jako członek frankfurckiego pre-parlamentu i uczestnik festiwalu Hambach, Jean Baptiste Wagemann jako radny miejski i starszy miejski.

Dobrobyt niektórych młynarzy jest również udokumentowany wysokością ich podatku handlowego. Około 1850 r. do najwyżej opodatkowanych rzemieślników w okręgu Wiesbaden należeli: młynarz przytułku Johann Heppenheimer i jego syn, młynarz wyborczy Peter Heppenheimer, kamieniarz Adam Volz, młynarz miedzi Nikolaus Werner, młynarz kimpel Karl Wagemann, nowy młynarz Philipp Poths, a przede wszystkim młynarz młotkowy Bernhard May. W 1854 r. zapłacił on zdecydowanie najwięcej podatku spośród "najwyżej opodatkowanych rzemieślników". Ale los nie oszczędził również rodzin młynarskich. Miało to miejsce szczególnie w czasach, gdy działalność młynarzy była dotknięta wojną (Dietenmühle, Klostermühle, Salzmühle) lub pożarem (Gerbermühle 1667, Klarenthaler Mühle 1840, Hammermühle 1843, Straßenmühle 1848 i kilka innych). Takie katastrofy sięgają niedawnej przeszłości. Podczas ostatniej wojny bomby uderzyły w Herrnmühle i Straßenmühle, gdzie również były ofiary śmiertelne.

Zjawiska naturalne utrudniły życie wielu młynarzom. W przypadku młynów w górnym biegu potoków przybrało to formę braku wody. Obergrundmühle i Sonntagsmühle na Weilburger Bach w pobliżu Dotzheim są tego przykładami. W 1829 roku Heinrich Wintermeyer nazwał swój młyn (Sonntagsmühle) niezbyt produktywnym. Aby móc się utrzymać, pracował jako wozak w służbie gminy. W młynie drogowym, również w Dotzheim, osuwisko zasypało tor młyński i doprowadziło do zamknięcia młyna w 1927 roku.

Żaden z młynów w Wiesbaden nie działa do dziś. Na przedmieściach dawne budynki młyńskie są nadal wykorzystywane jako budynki mieszkalne, w rolnictwie, hodowli zwierząt i ogrodnictwie (Auringer Mühle, Hockenberger Mühle/Kloppenheim, Kingenmühle/Breckenheim, Obermühle/Igstadt, Reitzenmühle/Auringen, Untermühle/Igstadt). Kilka zajazdów nadal ozdabia się przyrostkiem "młyn", na przykład Hockenberger Mühle, Klostermühle, Schleifmühle i Straßenmühle. Ale najbardziej uderzającym przypomnieniem długiej historii młyna w mieście są nazwy ulic. Mapa miasta pokazuje ponad 20 takich nazw w centrum miasta i na przedmieściach. Nazwa "Mühlradgasse" dla ulicy w Rambach lub "Mühlgartenweg" w Breckenheim brzmi niemal poetycko. Inne nazwy ulic odnoszą się do dawnych młynów: "An der Dietenmühle" lub "Straßenmühlenweg". Nazwy ulic odnoszą się również do nazwisk niektórych właścicieli młynów: Bernhard-May-Straße, Heppenheimerstraße, Söhnleinstraße i Wagemannstraße

Literatura

Fink, Otto: Młyn elektorski w Biebrich. W: Wiesbadener Leben 5/1960 [s. 35].

Schwalbach, Rolf: Die Mühlen zwischen Dotzheim und Biebrich, Heimat- und Verkehrsverein Dotzheim (red.), Wiesbaden 2011.

lista obserwowanych

Wyjaśnienia i uwagi