Przejdź do treści
Encyklopedia miasta

Goethe w Wiesbaden

Poeta Johann Wolfgang von Goethe spędził kilka tygodni w Wiesbaden jako gość uzdrowiska w 1814 i 1815 roku. Cieszył się "wodą Schwalbach", uzdrowiskami i zwiedzał miasto. Goethe spotkał się również ze znanymi osobistościami i udał się na wycieczki po okolicy i Rheingau. Kilkakrotnie gościł w pałacu książęcym w Biebrich. W tym czasie, w którym miał intensywny romans z zamężną Marianną von Willemer, napisał wiele nowych tekstów, w tym wiele wierszy z "West-Eastern Divan".

Goethe, Johann Wolfgang von

Urodzony: 28 sierpnia 1749 we Frankfurcie nad Menem
Zmarł: 22 marca 1832 r. w Weimarze


Wojny napoleońskie nie były czasem sprzyjającym podróżom. Po przegranej kampanii rosyjskiej w 1812 r., Napoleon ponownie zebrał wojska, jednak zostały one zmiażdżone w bitwie pod Lipskiem w 1813 roku. Wiosną 1814 r. wojska sprzymierzonych pomaszerowały na Paryż i zajęły miasto. Cesarz został zmuszony do abdykacji i wygnany na wyspę Elba. Ludzie znów mogli myśleć o podróżach.

Przybycie

Zamiast do czeskich uzdrowisk, Goethe udał się w 1814 roku w rejony nadreńskie, których nie widział już od dłuższego czasu. 25 lipca wyruszył z Weimaru do Wiesbaden, do którego dotarł 29 lipca. Tutaj przyjaciel Goethego, kompozytor Carl Friedrich Zelter (1758-1832), zorganizował dla niego zakwaterowanie. Początkowo Goethe zatrzymał się tymczasowo w hotelu Adler, a nieco później przeniósł się do hotelu Bären, gdzie również mieszkał Zelter. "Ruch szczęśliwej podróży .... orzeźwiająca woda Schwalbach i .... ciepłe kąpiele mają już tak dobry wpływ na całe moje ciało, że spodziewam się najlepszego", pisze do swojej żony Christiane (1765-1816) na początku sierpnia. I opisuje położenie miasta, "najpiękniejszy widok" ze zboczy Taunus i widok na Ren. "Chcę się temu wszystkiemu dobrze przyjrzeć". Podróż miała być również początkiem nowej fazy twórczości poetyckiej: wydarzenia polityczne odbiły się na Goethem, podobnie jak dolegliwości zdrowotne i związane z wiekiem; jego twórczość literacka również utknęła w martwym punkcie. W maju - na krótko przed wyruszeniem w podróż - otrzymał od swojego wydawcy Johanna Friedricha Cotty (1764-1832) "Divan" (po persku "zgromadzenie") autorstwa XIV-wiecznego perskiego poety Hafiza w nowym tłumaczeniu Josepha von Hammera (1774-1856). Goethe zapoznał się z kulturą Bliskiego Wschodu w młodym wieku (częściowo za pośrednictwem Johanna Gottfrieda Herdera, 1744-1803). W odległych czasach odnalazł uniwersalne ludzkie formy życia, a w Hafizie autora, w którym mógł na nowo doświadczyć siebie. Już podczas podróży pisał własne wiersze jako produktywną odpowiedź na te wczesne teksty. Goethe miał nadzieję uciec z obecnego, wciąż zagrożonego świata do wyidealizowanego, "aby połączyć Zachód ze Wschodem ... w radosny sposób". Na początku jego "West-Eastern Divan" (w późniejszej aranżacji) znajduje się wiersz zatytułowany "Hegire" ("Lot") (w analogii do arabskiego "Hedschra", emigracji Mahometa z Mekki do Medyny), którego początkowe wersy ("North and West and South shatter/Thrones burst, empires tremble/Flee thou, in the pure East/Patriarchal air to taste") nawiązują do bieżących wydarzeń politycznych. "Divan" będzie towarzyszył poetyckiej wyobraźni Goethego podczas jego pobytu w Wiesbaden - i nie tylko.

Kursaal starego Kurhausu, około 1828 r. Staloryt autorstwa Ernsta Friedricha Grünewalda, Darmstadt.
Kursaal starego Kurhausu, około 1828 r. Staloryt autorstwa Ernsta Friedricha Grünewalda, Darmstadt.

Pierwsze kroki. Spotkania

Teraz, gdy osiedlił się w mieście uzdrowiskowym, rozgląda się po Wiesbaden. Przede wszystkim są to powtarzające się punkty programu: Kąpiele ("lista kąpiących się [już] wynosi ponad 3000" - przy całkowitej liczbie mieszkańców wynoszącej 3500!), kuracja pitna z "wodą Schwalbach" (dostarczaną codziennie świeżą) i spacery (często razem z Zelterem). Często jadał posiłki przy stole ď hôte w Kursaal (karczmarzowi w "Bären" nie wolno było samemu obsługiwać gości); zbierało się tam ponad stu gości ("...zobaczyć to .... ... z rzędami stołów, gdzie serwuje się pyszne jedzenie i picie, to jest coś, czego można pożądać"). W niedziele jest często zapraszany na kolację do pałacu Biebrich, rezydencji księcia Friedricha Augusta von Nassau-Usingen.

Podczas pobytu w Wiesbaden Goethe kilkakrotnie odwiedził pałac Biebrich.
Podczas pobytu w Wiesbaden Goethe kilkakrotnie odwiedził pałac Biebrich.

Od samego początku organizował wycieczki po centrum miasta i jego okolicach. Badał na przykład ścieżki od Sonnenberger Tor do Kurhaus, Warme Damm i "Allee" (dzisiejsza Wilhelmstraße), pozostałości starego muru miejskiego i Geisberg. Przedłuża swoje spacery i podróże. Realizuje swoje zainteresowania artystyczne i literackie. Jego uwaga skupia się na Kurhausie zbudowanym przez Christiana Zaisa, którego klasycystyczna architektura jest bliska ideałowi sztuki Goethego, inspirowanemu grecko-rzymskim antykiem. Budowniczy odwiedził Weimar w 1809 r. za namową weimarskiego Oberhofmeister i architekta Wilhelma von Wolzogen w celach naukowych i zlecił wspaniałe udekorowanie Kurhausu w stylu weimarskim. Kolumny Kursaal były wzorowane na antycznych ("całość jest imponująca"). W dniu 28 sierpnia 1814 r. w Kurhausie (i w pałacu Biebrich) świętowano 65. urodziny Goethego. Odwiedził również teatr - nie tylko ze względów zawodowych jako dyrektor teatru dworskiego w Weimarze - który mieścił się wówczas w Schützenhof; występowały w nim zewnętrzne zespoły teatralne (teatr dworski został zamknięty w 1813 r. z powodu zagrożenia wojną). Dużo czasu spędzał również w bibliotece, gdzie interesował się zbiorami.

W 1815 r. Goethe również wybrał się na wycieczkę do Geisberg (miedzioryt opublikowany przez Friedricha Wilmansa około 1820 r.).
W 1815 r. Goethe również wybrał się na wycieczkę do Geisberg (miedzioryt opublikowany przez Friedricha Wilmansa około 1820 r.).

Wkrótce spotyka przedstawicieli szlachty, polityki, sztuki i nauki. Przede wszystkim księcia i jego rodzinę. Poznał również książęcego ministra Ernsta Marschalla von Biebersteina i dyrektora kancelarii ministerialnej Carla von Ibella, a także dyrektora biblioteki publicznej w Wiesbaden Bernharda Hundeshagena, którego działalność kolekcjonerską i wiedzę historyczną cenił. Był również w kontakcie z frankfurckim dyplomatą i pisarzem Johannem Isaakiem von Gerningiem, którego kolekcja sztuki miała stać się kamieniem węgielnym kolekcji antyków z Nassau w muzeum w Wiesbaden, zgodnie z sugestią Goethego. Wielokrotnie uczęszczał również do szkół podstawowych Johannesa de Laspée, który wzorował się na metodach edukacyjnych Johanna Heinricha Pestalozziego (1746-1827). Goethe kultywował szczególnie intensywną wymianę z Oberbergratem i mineralogiem Ludwigiem Wilhelmem Cramerem (1755-1832), którego gabinet minerałów oferował bogaty materiał wizualny i naukowy. To samo dotyczy kolekcji historii naturalnej Christiana Friedricha Habela, którą jego syn, Friedrich Gustav Habel, zaprezentował Goethemu. W towarzystwie Cramera odwiedził różne kamieniołomy w mieście i poza nim. Zainteresowanie Goethego skałami było czymś więcej niż tylko wyrazem czysto naukowego zainteresowania i nie wynikało przede wszystkim z jego weimarskich doświadczeń jako przewodniczącego lokalnej komisji górniczej. Goethe wierzył raczej, że w naturze, a zwłaszcza w skałach, odnajduje solidność i trwałość, których szukał w zawirowaniach i niestabilności wewnętrznego doświadczenia. Mineralogia towarzyszyła jego tygodniom w Wiesbaden, w tym wycieczkom z Wiesbaden, podczas których zbierał kamienie, sam pobierał próbki skał, otrzymywał je w prezencie i wysyłał do Weimaru.

Sonnenberg jest również celem jego wycieczek w okolice Wiesbaden (litografia 1828).
Sonnenberg jest również celem jego wycieczek w okolice Wiesbaden (litografia 1828).

Wraz z Zelterem i Cramerem podróżował do Rheingau od 15 do 17 sierpnia. Przez Walluf, Eltville, Oestrich, Winkel, Geisenheim i Rüdesheim dociera do Bingen, gdzie jest świadkiem festiwalu ku czci św. Kaplica św. Rocha została zniszczona podczas poprzednich wojen, a teraz została odbudowana - również jako symbol odzyskanego lewego brzegu Renu. Pielgrzymka (16 sierpnia), która została zakazana podczas francuskiej okupacji, miała zatem znaczenie zarówno polityczne, jak i religijne. Goethe zachwyca się radosnym nadreńskim krajobrazem i życiem tamtejszych ludzi, ale wspomina też o wciąż wyraźnie widocznych skutkach zniszczeń. Rozważania na temat odbudowy skarbów sztuki zniszczonych podczas wojen miały skłonić Goethego do podjęcia odpowiedniej inicjatywy w następnym roku. Już w dniu powrotu do Wiesbaden rozpoczął on wstępne studia nad dziennikiem podróży "Festiwal św. Rocha w Bingen".

Divan, podróż

Kontynuował także swoją bieżącą działalność. Prowadził obszerną korespondencję, pamiętnik, informował się o nowych publikacjach literackich i naukowych, a także o bieżącej sytuacji politycznej, sporządzał wypisy z dzieł z wielu specjalistycznych dziedzin. Poświęca się też twórczości literackiej, w tym opisowi "Podróży włoskiej", którą przeżywa jako rodzaj spotkania z samym sobą i autorefleksji.
Wiersze o "zachodnio-wschodnim diwanie" powstają w szybkim tempie. W poecie Hafizie odkrył pokrewnego ducha, "bliźniaka" i wyruszył z nim w "podróż" (jak nazwał ten cykl) między Orientem a Zachodem, teraźniejszością a przeszłością, podróż duchową. "Najwyższym charakterem poezji orientalnej", pisze Goethe, "jest to, co nazywamy... Duch". Goethe podróżuje od "Księgi Pieśniarza", z którą wyrusza na Wschód ("głębiny pochodzenia"), do "Księgi Raju". Podróż ta jest odbiciem świata Wschodu w świecie Zachodu i vice versa ("Tylko ten, kto kocha i czci Hafiza / Wie, co śpiewał Calderón", czytamy w "Księdze przysłów"). Tematy i motywy są zaczerpnięte z orientalnych wierszy; odniesienia do elementów formalnych są raczej rzadkie.

Centrum spa ze stawem, około 1865 r.
Centrum spa ze stawem, około 1865 r.

Tematy są różnorodne: poezja, miłość, wino, natura, krytyka czasów, aż po "wyższe" i "najwyższe", które w rzeczywistości wymykają się językowemu sformułowaniu i zrozumiałości. To, co zmysłowe, zawsze odpowiada momentowi duchowemu - tak więc miłość jest zawsze także miłością duchową, pijaństwo zawsze także duchowym upojeniem, skończoność jest zwierciadłem nieskończoności. Poetyckim narzędziem jest symbol. "To, co prawdziwe, identyczne z tym, co boskie, nigdy nie może być przez nas rozpoznane bezpośrednio; widzimy to tylko w odbiciu, w przykładzie, symbolu...", pisze Goethe w swoim "Witterungslehre". "Wszystko, co przemija, jest tylko przypowieścią", powie w "Chorus mysticus" na końcu "Fausta, części drugiej".
Wkrótce po przybyciu do Wiesbaden Goethe napisał wiersz "Selige Sehnsucht" (Błoga tęsknota) z obrazem - zapożyczonym od Hafiza - "motyla", który umiera "płomienną śmiercią", lecąc do "cichej świecy", uciekając od egzystencji jako "ponury gość" na "ciemnej ziemi" w tekście Goethego i zyskując wyższą formę istnienia ("I tak długo, jak tego nie masz, / To: Umrzyj i stań się! / Jesteś tylko nudnym gościem / Na ciemnej ziemi"). Ten proces "umierania i stawania się" pojawia się często w twórczości Goethego; wspomina o nim również w listach i rozmowach podczas pobytu w Wiesbaden; nazywa go również "odmłodzeniem" i "odrodzeniem". Da to również "Divanowi" nowy impuls.

4 sierpnia 1814 roku Goethego odwiedza w Wiesbaden Johann Jacob von Willemer (1760-1838), bankier i mecenas sztuki z Frankfurtu, którego znał od wielu lat, oraz jego przybrana córka Maria Anna (Marianne) Jung (1784-1860, pierwotnie członkini trupy aktorskiej i baletowej), którą poślubia w następnym miesiącu. Goethe ponownie odwiedził miasto we wrześniu i październiku. Między nim a Marianne miał się rozwinąć namiętny romans, ale opinia publiczna nigdy się o tym nie dowiedziała.

Hunting Lodge Platte według gwaszu Friedricha Christiana Reinermanna, około 1840 r.
Hunting Lodge Platte według gwaszu Friedricha Christiana Reinermanna, około 1840 r.

Pożegnanie i powrót

Po wyjeździe z Wiesbaden 12 września, Goethe spędza kilka dni w Winkel w domu rodziny Brentano i wyrusza stamtąd na wycieczki do Rheingau; po wizycie u Willemerów udaje się do Heidelbergu, aby odwiedzić braci Sulpiza (1783-1854) i Melchiora Boisserée (1786-1851), którzy zgromadzili tam ważną kolekcję sztuki starych holenderskich i starych niemieckich obrazów. Spotkanie z tą sztuką miało również trwały wpływ na drugą podróż Goethego do Wiesbaden. W międzyczasie do "Divan" dodano kolejne teksty. Goethe podejmuje intensywne studia nad kulturą i historią Wschodu, a także nawiązuje kontakty z przedstawicielami akademickich studiów orientalnych. Te wysiłki sprawiły, że poczuł się "odsunięty od czasu". We wrześniu 1814 r. Kongres Wiedeński rozpoczął negocjacje w sprawie reorganizacji terytorialnej Europy. W marcu 1815 r. Napoleon opuścił wyspę Elba i wkroczył do Paryża. Po raz kolejny alianci gromadzą wojska i wojna rozpoczyna się na nowo. Ale nawet jeśli "najbardziej nieprzyjemne jest życie "nad Renem" w świetle obecnej sytuacji politycznej" - pisze Goethe do Zeltera w kwietniu - "Wiesbaden przyniosło mi zbyt wiele dobrego i chciałbym to powtórzyć".

Dietenmühle koło Wiesbaden (miedzioryt kolorowany, około 1820 r.).
Dietenmühle koło Wiesbaden (miedzioryt kolorowany, około 1820 r.).

27 maja 1815 r., po podróży "przez kolumny marszowe", ponownie przybywa do Wiesbaden. Po raz kolejny zatrzymał się w "Bären", po raz kolejny sumiennie wypełnił swój program uzdrowiskowy i po raz kolejny spotkał się z partnerami do rozmów z poprzedniego roku. Po raz kolejny udaje się na wycieczki, na przykład do młyna Klostermühle w pobliżu Klarenthal, Platte i Geisberg. Wkrótce jest w stanie powiedzieć: "Teraz jestem już prawie zadomowiony, żyję bardzo przyjemnie ... dobrze jem ... kąpię się w zbawiennym Wiesbade[n], wszystko to jest dla mnie całkiem dobre i mogę być aktywny". Kontynuuje pracę nad "Podróżą włoską" ("dyktuję" - pisze - "nawet w wannie"), powstają nowe "sekcje" "Zachodnio-Wschodniego Divanu", dla których - ze względu na obfitość nowo powstałych tekstów - sporządza indeks (tzw. "Indeks Wiesbadeński"). I - po tym, jak "dobre duchy Orientu" odwiedziły go ponownie podczas podróży tutaj - praktycznie zanurzył się w ich sferze. "Róże są w pełnym rozkwicie, słowiki śpiewają... i nie jest sztuką przenieść się do Shiraz" - nawiązując do miłości słowika do róży, motywu orientalnej poezji.

Teatr dworski w Wiesbaden (miedzioryt kolorowany, 1828).
Teatr dworski w Wiesbaden (miedzioryt kolorowany, 1828).

Podobnie jak w 1814 roku, Goethego również można spotkać w teatrze. Tym razem jest szczególnie zainteresowany scenografią; podobnie jak w poprzednim roku, milczy na temat wystawianych sztuk i ich autorów. "Po zakończeniu sztuki, gdy iluminacja jest jeszcze kompletna, pokazuje mu się kilka scenografii", gdzie widzi "na dużą skalę" "to, co już znamy na małą skalę i co ma być zrealizowane na większą skalę tutaj [tj. w Weimarze]". Malarz teatralny Friedrich Christian Beuther (1777-1856) został scenografem w Weimarze w 1815 roku. Goethe rozważa również możliwe angaże w Weimarze; w tym kontekście wspomina - podobnie jak w 1814 roku - Philippine Lade (1797-1879), siostrę nadwornego aptekarza Johanna Augusta Lade, która również odwiedza teatr z Goethem i towarzyszy mu w kilku wycieczkach. Interesował się również działalnością budowlaną i planowaniem urbanistycznym w Wiesbaden. "Wiele się tu buduje... Istnieją ulice, które przyniosłyby zaszczyt największemu miastu ... Mieszkańcy są stymulowani [tj. zachęcani] do budowania przez najbardziej sprzyjające okoliczności. Place są im przekazywane przez władców, ze znacznym dodatkiem budowlanym [tj. dotacją budowlaną], podczas gdy oni muszą budować zgodnie z przepisami ". Goethe odnosi się również do lokalnych kamieniołomów, z których niektóre dostarczają materiału. Żyje "jakby w najgłębszym spokoju ... Gdybym w niedziele nie widział w Biebrich ludzi ze Wschodu i Prusaków, nie wiedziałbym nawet, że wojna jest nieuchronna....", pisze 17 czerwca, a w końcu otrzymuje wiadomość o zwycięstwie aliantów nad Napoleonem pod Waterloo 21 dnia miesiąca (18 czerwca). "Wielka wiadomość o przegranej [aliantów] najpierw, a potem o zwycięstwie, uderzyła tu mocno". Wiesbaden jawiło mu się teraz nawet jako miejsce, w którym "zbiegają się wszystkie promienie obecnych ruchów światowych". Przedstawiciel Francji na Kongresie Wiedeńskim, Charles Maurice de Talleyrand (1754-1838), również zatrzymał się w mieście.

Ruiny zamku Sonnenberg, około 1830 r.
Ruiny zamku Sonnenberg, około 1830 r.

Między 21 a 31 lipca Goethe podróżuje w dół Renu do Kolonii w towarzystwie barona Karla vom und zum Steina (1757-1831). Tam, oprócz katedry, odwiedził różne prywatne kolekcje z dziełami sztuki średniowiecznej, w tym kolekcję Ferdinanda Franza Walrafa (1748-1824). To rozbudziło jego zainteresowanie sztuką średniowiecza - z ogólnie bardzo zmiennymi relacjami - i były punkty kontaktowe z romantykami, nawet jeśli jego gust artystyczny pozostał przywiązany do starożytności. Stein zachęca Goethego do napisania memorandum do rządu pruskiego, aby zasugerować nowym władcom nad środkowym Renem - również w obliczu zniszczeń spowodowanych wojną - środki na przywrócenie, zachowanie i promocję skarbów sztuki i odpowiednich instytucji w następstwie reorganizacji europejskiego systemu państwowego uzgodnionego na Kongresie Wiedeńskim. W Wiesbaden Goethe rozpoczyna prace przygotowawcze nad tymi planami polityki kulturalnej. O odwiedzanych zabytkach i skarbach sztuki napisze w "Kunst und Altertum am Rhein und Main" (1816). Zgodnie z memorandum, pisał również do księcia Clemensa Wenzela von Metternicha (1773 - 1859) z Wiesbaden.

Fontanna do gotowania, około 1830 r.
Fontanna do gotowania, około 1830 r.

Liryczny dialog. Epilog

22 sierpnia opuszcza Wiesbaden w towarzystwie Sulpiza Boisserée. Następnie Goethe kilkakrotnie odwiedza rodzinę von Willemer w sierpniu i wrześniu. Romans Goethego i Marianny von Willemer znajduje wyraz w wierszach "West-Eastern Divan", nie jako odbicie rzeczywistości, ale - odzwierciedlone w zachodnio-wschodnim świecie - jako jej estetyzacja. Kochankowie noszą orientalne imiona: "Hatem" i "Suleika". Pojawiają się motywy wschodnie, takie jak "Bulbul", słowik i "Hudhud", posłaniec miłości, cyprys jako symbol ukochanej i "Gingo biloba" - w autografie z 15 września 1815 r. "Gingko biloba" - drzewo miłorzębu, które stało się rodzime również w Europie, pochodzące ze Wschodu, którego liść ma nacięcie pośrodku, jakby były to dwa liście, które się zrosły. Zjawisko to wpisuje się w ideę Goethego dotyczącą biegunowości jako zasady życia i relacji między dwoma biegunami - w tym przypadku kochankami: miłość jako natura, jako osobiste doświadczenie ("że jestem jednym i podwójnym") oraz jako wydarzenie kosmiczne. Liść miłorzębu może być również odczytywany jako aluzja do idei wyrażonej przez Platona w "Sympozjonie" o połówkach pierwotnie należących do siebie i poszukujących siebie nawzajem. W swoich pismach na temat nauk przyrodniczych Goethe również starał się zrozumieć procesy naturalne jako procesy biegunowe, na przykład w swojej Teorii kolorów, w której opisuje kolory jako powstające w wyniku zderzenia światła i ciemności.

"Podwójny" liść miłorzębu znajduje odpowiednik w lirycznym dialogu, który rozwija się między Goethem a Marianną. Marianna staje się poetką, "odpowiada" - w "Księdze Sulejki" - na wiersze Goethego, przejmuje też od Hafiza motyw "wschodniego wiatru", który wieje w stronę jej ukochanego, i mówi "zachód-wschód", umieszczając "zachodni wiatr" u jego boku ("Co znaczy ruch/ Przynosi mi wschodnią radosną nowinę?" i "Ach, za twe wilgotne skrzydła,/ Zachodzie, jakże ci zazdroszczę"). Goethe włącza jej teksty do "Divan", nie oznaczając ich - ze względu na dyskrecję - jako własne. Po kolejnym krótkim spotkaniu w Heidelbergu oboje pozostali w kontakcie, pisali do siebie listy i wysyłali wiersze - w tym "wiersze szyfrowe" z zakodowanymi wiadomościami odnoszącymi się do poszczególnych strof i wersów Hafiza; nie widzieli się więcej.

Johann Wolfgang von Goethe według obrazu olejnego Josepha Karla Stielera, 1828.
Johann Wolfgang von Goethe według obrazu olejnego Josepha Karla Stielera, 1828.

W lipcu 1816 r. Goethe ponownie wyruszył do Wiesbaden w swoim powozie "Fahrhäuschen", ale przed Erfurtem doszło do wypadku. Goethe - choć nie odniósł obrażeń - postrzega to jako niekorzystny omen i przerywa podróż. Powrócił do czeskich uzdrowisk, tak jak to robił przed 1814 rokiem. Podczas tygodni spędzonych w Wiesbaden doświadczył jednak "wzmożenia", rozumianego jako najwyższa forma twórczej ekspresji życia i rodzaj "transformacji". I prawdopodobnie nie jest przypadkiem, że w jednej ze swoich ostatnich rozmów z Sulpizem Boisserée w Wiesbaden wspomina o zjawisku, które uważa za fundamentalne dla wszystkich procesów rozwojowych w przyrodzie "od roślin i zwierząt po człowieka": metamorfozie.

Pobyty Goethego w Wiesbaden upamiętnia Pomnik Goethego, Goethe-Warte i Kamień Goethego. Towarzystwo Goethego (Towarzystwo Literackie) poświęcone jest pracy i wpływowi Goethego.

Literatura

Działa:

Literatura:

lista obserwowanych

Wyjaśnienia i uwagi

Źródło zdjęć